Flag Counter
Fotoblog Bialorus
03.01.2010 :: 20:47 Komentuj (3)
Z Nowym rokiem! Sylwester 2010 mielismy w scislym otoczeniu kolezanskim w Ciareszkach. Wszystko nam sprzyjalo, wszystko sie nam udalo! Nie robilem duzo zdjec, bo chcialo mi sie po prostu cieszyc z zycia! Niewatpliwie znajdziecie wiecej informacji na stronie Roberta, bo i warszawiacy nas odwiedzili. Program swiateczny otrzymal sie bardzo nasycony: wlasnie sam Nowy rok, uroczyste otwarcie kibla, przejazdka z Panem lesnikiem do glebi rezerwatu. Wszystkie te zdjecia pokaze i skomentuje po kolei, jak wszystko sie w glowie pouklada. Moge szczerze powiedziec, ze to byl moj najlepszy Sylwester w zyciu! Pozdrawaim, zycze szczescia w Nowym roku!



Choinke mamy wprost na dzialce - wystarczy tylko ja upieknic;)



Pierwsza czesc stolu swiatecznego.



Mateusz (c) wylepil Balwanika i wylozyl jakies numer;)



Zer swiateczny!



Zimowe kwiaty. Ale to jeszcze nie wszystkie!



Robert&Zuzanna. Poranek.





Zimne ognie przy choince. Potem byly tance i fajerwerk.



Jaki Sylwester bez Szampana?!



Mateusz zmienia wyglad na partyzanski;)

05.01.2010 :: 21:08 Komentuj (3)








Odbylo sie! Nareszcie! Wi-Fi kibel zostal uroczyscie otwarty! Pomyslalem sobie, ze jako jego jedyny projektant i tworca mam pelne prawo reprezentowac nowy budynek w swoj proletarski sposob. Ze wszystkimi dla podobnych imprez wymaganiami: hymnem BSSR (co prawda w jezyku niemieckim!), zielona czerwienia sztandarow, a rowniez uroczystym przecinaniem tasmy pod zorganizowane oklaski licznych ogladaczy. Ci sami ogladacze, jak widac, nie mogli sie doczekac koncu dlugich przemow o rozwoju gospodarki i szybkim wyjsciu z kryzysu, zeby na wlasna d... sprawdzic doskonalosc konstrukcji! Niech zyje bialoruska wioska! Bud' gotov, towariszcz - brzuszne wolanie czesto nas zaskokuje! Video!

11.01.2010 :: 14:47 Komentuj (0)








Wieza-Art. To przypadek, kiedy pan Mroz oraz ludzka niedbajnosc tworza arcydzielo. Dla mnie zostawalo to tylko utrwalic w pamieci.

11.01.2010 :: 14:50 Komentuj (2)


Przechodze czesciowo do rytmu analogowego. Teraz wszystko mam w komplecie.

12.01.2010 :: 12:10 Komentuj (4)












13.01.2010 :: 00:31 Komentuj (1)
Pedzac prospektem Niepodleglosci, zauwazylem skrajkiem oka jakis ruch po prawej - kolejka dla dzieci dziala na swieta! Rzadkie zjawisko - zobaczyc ta waskotorowke w ruchu, a tym bardziej, zrobic kolko w niebieskim wagoniku. Po zaparkowaniu Lady udalismy sie na dworzec sprawdic co, jak, i kiedy.



Nazwa dworca brzmi Zaslonowo. To od nazwiska jakiegos partyzanta (czy kolejarza?) z miasta Orsza, ktory smacznie napaskudzil Niemcom i tamci jego brutalnie zakatowali. Dokladnej historii nie pamietam, ale w Orszy stoi Zaslonowowi nawet wielki pomnik.



Trzeba przyznac, ze w ostatnich latach ta kolejka znow nabrala wagi. Strach przypomniec jak smutnie wygladaly tory, wagony i budynek 15-20 lat temu. Nie wierzylem, ze wladze odnowia naprawde jedno z najatrakcyjniejszych miejsc prawie w samym centrum Minska!



No dobra, na razie pociagu nie widac, wiec wpadniemy do srodka dworcowego budynku. Rozklad jazdy dokladnie swiateczny. Zwykle w zimny okres roku ruchu tu nie ma, ale tylko hultaj nie chce zarobic w swieta - bilet bez wzgledu na wiek oceniony w 10.000 rubli (~10 zl), co dla Bialorusi nawet sporo. W czym przyczyna? W programie. Swiateczny program rozni sie od zwyklej przejazdki z punkta A do punkta B i z powrotem tym, ze w punkcie B zorganizowane rozrywkowe atrakcje dla dzieci. Rozne tam pajacyki-dziadkimrozy. Nie popieram tego teraz, nie popieralem tego i bedac dzieciakiem. Strasznie nie lubilem nawiazywanej wesolosci. Nie znosze cyrku. Wole humor dowcipny, cienki jak lina. Znajduje go w tym, co widze wokol siebie. Naprzyklad tu.



Przy kasie. Biletow, zeby odjechac tego dnia (a bylo to 7 stycznia - Prawoslawne Boze narodzenie) juz nie bylo. Zostal ostatni rejs na jutro. Ale ludzie stoja w kolejce, i jakiemus szczesciarzowi wpadnie do kieszeni ostatni kawalek kartonu. Przyciaga oko malowidlo nieznanego autora. Moim zdaniem, bardzo pasuje, a nawet podkresla stalinowski styl wnetrza.



Dlaczego stalinowski? Bo jak mozna przeczytac z plakatu naprzeciwko, otwarcie kolejki odbylo sie w r. 1955, kiedy ZRSR jeszcze zyl zapowetami "przyjaciela ludow". Zastanawiam sie, po co byla potrzebna budowa tej kolejki dla dzieci? Zauwazcie, tu nie jest tak, jak naprzyklad w Bialowiezy, kiedy waskotorowka zostala przeprofilowana z przemyslowej na turystyczna, - w Minsku z umyslem budowano kolej dla dzieci. Dzieci - pasazery, dzieci - maszynisci, dzieci - kondutorzy. Wszedzie tylko dzieci. Jasne, ze kazdy krok dzieciaka kontrolowany, ale chyba nie kazdy w swoim zyciu w wieku 12-14 lat prowadzil spalinowoz?





Wreszcie nadjechala lokomotywa, ciagnaca 7 niebieskich wagonow. Atrybutyka, kolory, a nawet czcionka, - wszystko jak na prawdziwej BC (Bielaruskaja Czyhunka). Wyglada powaznie. Tylko noworoczne lampki i napisy wskazuja na rozrywkowosc.





Te dzieciaki tu maja staz. Sa z uczelni kolejowej. Prawdziwa kolej dla nich - marzenie, napewno chca zwiazac z nia swoje zycie. Sadze, ze potrzebne w kraju takie uczelni.



Czlowiekopodobny zajac zawodowo rozsmiesza maluchow za szyba. Obrzydliwa praca.



Czego dokladnie nie powiesz o prace maszynisty-nastolatka. Ufam mu bardziej, niz czlowiekopodobnemu zajacowi.



Moment przed ruchem. Jak to sie rusza mozna zobaczyc tu i tu. A tu sa zdjecia tego samego miejsca z lat 1982-83!

14.01.2010 :: 00:36 Komentuj (0)


























Zhanicba Ciareszki analogowo. Dzien-noc-dzien.

15.01.2010 :: 05:10 Komentuj (0)


Podpatrzylem ubranie warty przed glowna siedziba ministerstwa obrony. Mrozny dzien. -17C.

16.01.2010 :: 00:14 Komentuj (0)


Mozna z pewnoscia powiedziec, ze po 14 stycznia (t.zw. "stary nowy rok" wedlug kalendarza cerkiewnego) noworoczno-koledowe napiecie spadlo calkowicie. Zycie kraju powraca do zwyklego rytmu. Lud przetrzezwial i podlicza straty finansowe, a rowniez dni do wyplaty pensji. Ciezkie te swieta...

17.01.2010 :: 09:27 Komentuj (5)
Drugiego dnia tego roku wypadlo nam szczescie potrafic legalnie do srodka rezerwatu Berezinskiego. Co to za obszar mozna dowiedziec sie z Wikipedii, ale jedna sprawa czytac o czyms w sieci, a druga - zobaczyc dzika nature na wlasne oczy. Kiedy slysze w swoj adres pytania ksztaltu dlaczego jeszcze mieszkasz w tym nielogicznym i niezrozumialym kraju, moja odpowiedz brzmi zawsze tak: "Kocham bialoruska przyrode", poniewaz to jedyny i najsilniejszy magnes, ktory utrzymuje mnie w tej czesci Europy. Pokazac nam piekna natury rezerwatu laskawie sie zgodzil Pan lesniczy - osoba z pelnomoctwami i dobrym autem terenowym. Nam zostawalo tylko zatankowac jego sluzbowego UAZa.



Wjazd do najbardziej strzezonej strefy rezerwatu ze strony Ciareszek zaczyna sie ze szlabanu. Zainstalowany z umyslem w takim miejscu, ze nawet z rowerem przeskoczyc przez niego bylo by ciezko - po stronach od drogi sa glebokie bagny. Zamrozona klodka sie nie poddawala, i tu przydal sie moj portatywny grzewczy sprzet. Jak to wyglada mozna zobaczyc tu.



Las otacza nas coraz scislej, koleina robi sie glebsza. Geszczar. Lapy choin bija w szybe i obficie zasypiaja je ciezkim mroznym sniegiem. Wycieraczki nie dzialaja, wiec musimy robic dosc czeste przerwy na odsniezanie.











Las w rezerwacie ma rozmaite rodzaje drzew. Podrecznikowo - iglasto-lisciasty (iglaste przewazaja). Czesto zablocony na wielkich obszarach, jak rowniez obficie poprzecinany malymi rzeczulkami, ktore generalnie sie zywia podziemna woda niezamarzajacych krynic.



A to przedstawicieli slowiankiej rasy. Wszyscy - fotomysliwi.



Jak sie okazalo, podczas wojny staly w tych geszczarach schroniska partyzantow - pomnik, odsniezany przez lesniczego, ma swiadczace o tym napisy.



Nieznany nam zwierzak albo ptak dziob chore drzewo. W ogole, zwierzakow w rezerwacie - jak ludzi w miescie! Ilosc sladow po prostu przerazajaca.



Dreszcz biegnie po skurze, kiedy dowiadujesz sie, ze naprzyklad, kilka godzin temu w tym samym miejscu slad do sladu przeszla zgraja wilkow. Po prawej od smiesznie zasniezonej choinki - dokladnie wilczy trop.





Lesne obszary w kilku miejscach nagle sie otwieraly i mysmy sie znajdowali przed wielkimi bagnami. W zimie one wygladaja dosc bezpiecznie - jak wielkie laki, ale to tylko pozorne widoki. Swiadczeniem temu - mokra noga Roberta, ktora wpadla w zasniezona bagnista pulapke.



A to niebo nad rezerwatem. Mielismy szczescie z pogoda.



Mosty przez rzeczulki - drewniane, oprocz sluzb lesnych, zadnego ruchu tu nie ma. Zespoly lesnikow musza czas od czasy jezdzic do rezerwatu kontrolowac je stan. Jak zawsze to bywa, w samym nieoczekiwanym momencie zdazaja sie usterki. Naprzyklad, poprzedni most w tym miejscu rozwalil sie pod autem z wycieczka Anglikow. Wyobrazam jaka mieli atrakcje! Mysmy na wszelki wypadek przed mostem wysiadali;) Jest tu wideo przeprawy.





Za czas podrozy samochod nazbieral pareset kilo sniegu, co poszlo mu tylko na korzysc: przy naladowanym tylku, jachalo sie o wiele przyjemniej.



Slady, slady, slady... Mozna je czytac niby ksiazke. Nauczylem sie wyodrebiac stopy sarn, wilkow, losi, lisow i innnych mniejszych zwiarzakow. Tu lezy wideo, nakrecone podczas jazdy w drodze powrotnej.

18.01.2010 :: 01:03 Komentuj (13)
Konstanty (Kastus) Kalinowski.
List z-pod szubienicy.

Bracia moje, chlopi rodni. Z-pod szubienicy moskiewskiej musze do was pisac, i moze po raz ostatni. Gorzko zostawic ziemkie rodna, i ciebie, drogi moj narodzie. Piersi zajecza, zaboli serce, - ale nie szkoda zginac za twoja prawde. Nie ma z, bracia, wiekszego szczescia w tym swiecie, jak kiedy czlowiek ma w glowie rozum i nauke. Ale jak dzien z noca nie chodzi wspolnie, tak nie ida wspolnie nauka prawdziwa z niewola moskiewska. Dopoki ona z nami bedzie, nic u nas nie bedzie, nie bedzie prawdy, bogactwa i zadnej nauki, - jedno nami, niby bydlem, krecic beda nie dla dobra, ale na zgube nasza. Ja tobie bowiem z-pod szubienicy mowie, Narodzie, ze tylko wtedy szczesliwie zyc zaczniesz, gdy po nad toba Moskala juz nie bedzie.

Twoj sluzacy
Jaska-gospodarz z-pod Wilni



Watek ten poswiecam Mateuszowi Kalinowskiemu, ktory mial unikalna mozliwcosc zwiedziec ulice im. Kastusia Kalinowskiego w Minsku;) K.Kalinowski - uczestnik powstania lat 1863-1864 - skonczyl zycie na szubienice w Wilni, i jest dla Bialorusi najwieksza osoba, zwiazana z walka za niepodleglosc od Rosji. Na ile zrozumialem z rozmow z Mateuszem, w Polsce zostali okropione inni bohaterowe tego samego powstania, i mnie bardzo nieprzyjemnie dziwi, ze o Kalinowskim Polacy nic nie wiedza. Chociaz nie, Mateusz juz wie! A teraz juz i Wy.

I jeszcze jeden zakret historii. Tym razem wschodni kierunek. Przy ulicy Kalinowskiego w Minsku kilka lat temu zaczeto budowe najwiekszego prawoslawnego kosciola na Bialorusi. Wiadomo, ze bialoruska cerkiew prawoslawna jest podporzadkowana Moskwie, wiec kiedy tam sie dowiedzieli gdzie powstaje swiatynia - kazali zrobic wszystko, aby tylko nie na Kalinowskiego. Doszlo nawet do rozmow o zmianie nazwy, ale w koncu znaleziono inne rozwiazanie - skrzyzowanie, przy ktorym zostal zbudowany gmach, ma naturalnie druga ulice, i tej drugiej nadano nazwe Wszystkich Swietych. Ech, wiedzial by Kastus, z kim sasiaduje... Wiedzial by, ze "rodni chlopi" w wiekszosci zdradzili, zdradzili przez pokolenia...

19.01.2010 :: 00:11 Komentuj (0)


Kosmos dla informacji. Dzieki kosmosowi moge wiedziec, co sie dzieje w swiecie bez welonu propagandy. Lubie kosmos. Szanuje go.

21.01.2010 :: 17:31 Komentuj (0)


Zera
Ponizej
Kilkanascie stopni.



22.01.2010 :: 04:36 Komentuj (4)














Minsk taki jak jest. W zeszly weekend mialem mozliwosc pojezdzic z tylu w samochodzie znajomych. Mimo, ze bylo zimno, otwieralem szybe i pstrykalem. Zwykle analogowe zycie.

23.01.2010 :: 06:10 Komentuj (5)


Urodzony w Liberii moj przyjaciel Jimmy Nelson przezyl druga polowe zycia w Minsku. Te drugie jego, bialoruskie, 20 lat mineli jak jeden dzien. Znam ta inteligentna osobe od dawna i, chociaz pracuje on jako DJ, ciagle wyprawia rozne wyglupy, ciagle cieszy narod w klubach i dyskotekach, wciaz czytam w jego oczach jakis smutek i zal... I ciagle brakuje mi tchu porozmawiac z nim na ten temat... A niedawnie sie dowiedzialem, ze DJ Nelson puscil bialoruskie korzenia - urodzila mu sie corka! Z wlasnych przezyc znam, jak na mezczyzne dziala urodzenie dziecka, ale kto wie, moze mieszkancy afrykanskiego kontynemtu przezywaja to inaczej? W kazdym razie, winszuje Cie, kumplu, i trzymam kciuki!

24.01.2010 :: 14:01 Komentuj (1)










Nie wiem jak w Polsce, ale w bylym zwiazku radzieckim istnieje pewny gotunek odpornych na mroz ludzi. Sa to wedkarze zimowe. Opowiadaja o nich rozne smieszne historijki i anekdoty. Nie jedna rodzina sie rozpadla z powodu wyboru mezem mroznego powietrza, niz rozgrzanego zona lozka. Chociaz ZRSR juz 20 lat jak runal pod lod, ale wedkarze wciaz nie zmienili zajecia. Wiele razy zastanawialem sie, co wygania mezczyzn roznego wieku i zawodow (znam nawet jednego takiego - doktora nauk. Narzeka, ze w dobry mroz zamiast tego, zeby siedziec na lodzie, musi przyjmowac egzaminy u studentow) czesto niebezpieczny lod (co rok ktos gine, wpadajac do zimnej wody)? Moim zdaniem, zimowe wedkarstwo - to legalny (uspokuj sie zono, przyniose ryb na zupe!) sposob ucieczki od obrzydliwej rzeczywistosci, realizacja naturalnej potrzeby MESKIEJ samotnosci. Chociaz by tu, na dzikim mrozie przy minus 25. Ci panowie na zdjeciach powiedzieli mi, ze choruja na zimowa zabawe, i ta choroba niewyleczlna;) Tym bardziej ze ryby kluly przez kazde 30 sekund!
Nie oskarzam zimowych wedkarzy, ale i nie mam do nich zbyt wielkiego zachwycenia. Po prostu znam wlasne sposoby ucieczek. Sa to inne sposoby.

25.01.2010 :: 08:50 Komentuj (7)


Zimny poranek zmusil Lade do zabiegu defibrylacji. Jezeli tak dalej pojdzie, akumulator bede ciagal na noc do domu.

26.01.2010 :: 01:32 Komentuj (7)








Ogladalem w TVN Warszawa reportaz o odsniezaniu stolecznego miasta PL: budzet wykorzystany ponad polowe, zimie konca nie widac, brudne zaspy na centralnych ulicach... Smutne wrazenie. Tym bardziej, kiedy jest z czym porownywac. Naprzyklad, ze stolecznym miastem BY. O znacznie lepszym stanie ulic swiadcza moje zdjecia. Zwracam uwage, ze nie sa to centralne ulice, ale i tu "krosnoludki" robaja snieg z lodem prawie bez przerwy. Traktory i ciezarowki wywoza otruta sola substancje dalej z oczy mieszkancow. O budzecie na odsniezanie nikt sie nie martwi - wladza zainwestuje tyle, ile bedzie potrzebne!
Zdawalo by sie - oto wzorowosc! Oto kierownictwo! Oto pracowitosc! Turysci z-za granicy sa w zachwyceniu! Ale, jest jedno ale. Ci "krasnoludki" chyba nie bardzo sie ciesza, bo MUSZA pracowac. Dlaczego? Dlatego, ze:
a) osoba zarejestrowana w urzedzie pracy MUSI odpracowywac w czynie sprzatania miasta;
b) "niedbajni rodzice", czyli osoby czyje dzieci znajduja sie w domach dziecka pod panstwowym nadzorem, MUSZA wrocic panstwu kwote, ktora panstwo wydalo na utrzymanie tych dzieciakow. Czasem te zadluzenia skladaja w przeliczeniu na zlotowki dziesiatki tysiecy.
Jak widzicie, bez wyzejpoznaczonych skladnikow pracy wpoldarmowej, "chetnych" poodsniezac bylo by znacznie mniej!
Teraz wszystko jasne, panowie?

P.S. Znacznie przeszkadzaja odsniezaniu zaparkowane wzdluz ulicy samochody, wiec milicja drogowa przesuwa te "zapomniane" bryki w bezpieczniejsze miejsca. Zwykle to kilkadziesiat metrow, by nie przestraszac wlascicieli czterech kol.

27.01.2010 :: 06:47 Komentuj (1)


Krotki mrozny dzien. Slonce w Zenicie. W moim Zenicie.

28.01.2010 :: 00:26 Komentuj (2)


Bywalo i nizej. Ale nie w tym roku. Na razie zaznaczam rekord tej zimy. Zakladam sie, ze mrozzzzzzzzniej juz nie bedzie!

30.01.2010 :: 02:19 Komentuj (7)




Egzotyka na ulicach Minska. Odwiedzil nasz kraj Gurbanguly Mialikgulyjewicz Bierdymuchammiedow (fajnie tym nazwiskiem cwiczyc pamiec!) - prezydent Turkmenistana. Jak widac, flagi maja podobny design. I w zwiazku z tym, bardzo sie ciesze, ze epoka pana L. wejdzie do historii pod czerwono-zielonym azjatyckim sztandarem.

31.01.2010 :: 08:39 Komentuj (8)




Niedzielny poranek. Panowie z bloku robia skladki czlonkowskie na program kulturalny.

Kocham wszystkich, oprocz bolszewikow.

Celem tego blogu jest zniesienie granic w swiadomosci narodow, zyjacych kiedys przez stolecia we wspolnym panstwie. Precz z granicami! Niech zyje wolna turystyka!

Kontakt
E-mail
GG: 3325612



[Księga gości]

TWOSERGE-OLDIES!

Archiwum / Архіў
-------2016-------
Sty / Студзень
Luty / Люты
Marzec / Сакавік
Kwie / Красавік
Maj / Травень
Cze / Чэрвень
Lipiec / Ліпень
Sie / Жнівень
Wrze / Верасень
Paz / Кастрычнік
List / Лістапад
Gru / Сьнежань
-------2015-------
Sty / Студзень
Luty / Люты
Marzec / Сакавік
Kwie / Красавік
Maj / Травень
Cze / Чэрвень
Lipiec / Ліпень
Sie / Жнівень
Wrze / Верасень
Paz / Кастрычнік
List / Лістапад
Gru / Сьнежань -------2014-------
Sty / Студзень
Luty/Люты
Marzec / Сакавік
Kwie / Красавік
Maj / Травень
Cze / Чэрвень
Lipiec / Ліпень
Sie / Жнівень
Wrze / Верасень
Paz / Кастрычнік
List / Лістапад
Gru / Сьнежань -------2013-------
Sty / Студзень
Luty/Люты
Marzec / Сакавік
Kwie / Красавік
Maj / Травень
Cze / Чэрвень
Lipiec / Ліпень
Sie / Жнівень
Wrze / Верасень
Paz / Кастрычнік
List / Лістапад
Gru / Сьнежань -------2012-------
Sty / Студзень
Luty/Люты
Marzec / Сакавік
Kwie / Красавік
Maj / Травень
Cze / Чэрвень
Lipiec / Ліпень
Sie / Жнівень
Wrze / Верасень
Paz / Кастрычнік
List / Лістапад
Gru / Сьнежань -------2011-------
Sty / Студзень
Luty/Люты
Marzec / Сакавік
Kwie / Красавік
Maj / Травень
Cze / Чэрвень
Lipiec / Ліпень
Sie / Жнівень
Wrze / Верасень
Paz / Кастрычнік
List / Лістапад
Gru / Сьнежань
-------2010-------
Sty / Студзень
Luty / Люты
Marzec / Сакавік
Kwie / Красавік
Maj / Травень
Cze / Чэрвень
Lipiec / Ліпень
Sie / Жнівень
Wrze / Верасень
Paz / Кастрычнік
List / Лістапад
Gru / Сьнежань
-------2009-------
Sty / Студзень
Luty/Люты

Marzec / Сакавік
Kwie / Красавік
Maj / Травень
Cze / Чэрвень
Lipiec / Ліпень
Sie / Жнівень
Wrze / Верасень
Paz / Кастрычнік
List / Лістапад
Gru / Сьнежань
-------2008-------
Sty / Студзень
Luty / Люты
Marzec / Сакавік
Kwie / Красавік
Maj / Травень
Cze / Чэрвень
Lipiec / Ліпень
Sie / Жнівень
Wrze / Верасень
Paz / Кастрычнік
List / Лістапад
Gru / Сьнежань
-------2007-------
Sty / Студзень
Luty / Люты
Marzec / Сакавік
Kwie / Красавік
Maj / Травень
Cze / Чэрвень
Lipiec / Ліпень
Sie / Жнівень
Wrze / Верасень
Paz / Кастрычнік
List / Лістапад
Gru / Сьнежань
-------2006-------
Sty / Студзень
Luty / Люты
Marzec / Сакавік
Kwie / Красавік
Maj / Травень
Cze / Чэрвень
Lipiec / Ліпень
Sie / Жнівень
Wrze / Верасень
Paz / Кастрычнік
List / Лістапад
Gru / Сьнежань
-------2005-------
Luty / Люты
Marzec / Сакавік
Kwie / Красавік
Maj / Травень
Cze / Чэрвень
Lipiec / Ліпень
Sie / Жнівень
Wrze / Верасень
Paz / Кастрычнік
List / Лістапад
Gru / Сьнежань
(c) twoserge 2005-2016