Nie wszyscy sa chrzescianami na Bialorusi. Ale to ich sprawa. Nie wtracam sie.





Gry. Zachwycenie.



Twarze: "Curka" i "Matka".



Spiewy uliczne. Mrozna swiezosc, idealny dzwiek pieknych glosow slicznych dziewczat.



Zhuzha-U. Meska gra, mozna dostac w mordas.



Zasmucony perkusista-kawaler.



Moim wzgledem - idealna para. Chociaz takich bylo blisko trzydziestu.

Byl to reportaz z jednego z licznych obrzedow starobialoruskich p.t. ... he-he nie powiem - za rok przyjezdzajcie i dowiedzcie sie sami.



Pomyslij 7 razy, zanim cos tu wpiszesz:
 
19.01.2008, 19:28 :: 78.26.128.249

suzanna

a co to bylo? juz zapomnialam...
19.01.2008, 00:27 :: 194.158.208.116

twoserge

to nie bylo wesele.
18.01.2008, 20:32 :: 78.26.128.249

suzanna

He-he...ciekawie ale nigdy w zyciu nie chialabym miec podobne wesele :-)
15.01.2008, 09:57 :: 217.21.53.237

twoserge

w ErBe tego tez nie ma. Jest to w naturalnej Bialorusi.
15.01.2008, 02:37 :: 195.189.142.186

lupure

Super fotki, a wlasciwie imprezka tchnaca naturalna radoscia zycia...
Tak "niewiele"
a ile radosci (!)
W PL juz tego brakuje... zazdroszcze Wam...
Wróć