Wyszedlem z domu do spozywczego, a tu przede mna biegna w zakomarki podworkow trzy tajniacy. Biegna i po radio gadaja - scigaja kogos. Wszyscy tajniacy wygladaja jednakowo: czarna (czesto skurzana) kurtka, dzinsy, adidasy czy pantofle z dlugimi nosami, na glowie - krotko ostrzezone wlosy. Prawdopodonie, po maloludnej w ulewny dzien zbiorce opozycji w sasiednim parku "Przyjazni ludow" "gora" kazala tajniakom scigac organizatorow niesankcjowanego zebrania sie pod parasolkami. Zaczela sie zwykla gra w kotow i myszy. Tego, kto nie zdazyl uciec czeka brutalne zatrzymanie i ladowanie twarza, naprzyklad, w takim wiezieniu na kolach jak na gornym zdjeciu. A moze byc bedzie to i nowiutki busik VW Transporter T5. Wszystkie te transporty - i duze, i srednie, i male laczy jedna wspolna cecha - podczas akcji one nie maja tablic rejestracyjnych. To ostatnie "now how" wladz: tajniacy-ludzie musza miec tajniaki-samochody, zeby obiektywy ciekawnych nie zidentyfikowali aut, ktore po wypelnieniu rozwoza "spakowanych" biedakow w roznych kierunkach.

A teraz o roli w sciganiu aktywistow milicji drogowej. Dzisiaj ci Panowie w jaskrawych rekawach wykorzystywali dla maskowania sie busika-taksowke . Siedzieli, gadali, ale w pewnym momencie drzwi sie otworzyli i cala ekipa wybiegla w te same zakomarki, gdzie wczesniej znikneli ich koledzy w czarnym. Dlaczego spotrzebila sie "drogowka"? Napewno opozycjonisci postanowili uciekac autem, zaparkowanym gdzies dalej od miejsca zbiorki, i poniewaz zwykli tajniacy nie maja prawa (slowo "prawo" tu brzmi dosc sarkastycznie) zatrzymywac samochody, powstala potrzeba pomocy "drogowcow". Podejrzewam, ze to nawet zadne drogowcy, a tylko tajniacy ubrani w drogowcow, poniewaz tyle szybko biegnacych w jednym kierunku drogowcow - po za zdrowym rozsadkiem (obrazek ten, prosze mnie uwierzyc, wyglada dosc komicznie).

Niestety w sklepie spozywczym nic nie kupilem - zbyt maly wybor przy zbyt wysokich cenach, bo to co ja preferuje ostatnio rzadko mozna spotkac na polkach. Napewno sprzedaja do Rosji za walute. Bialorusini-producenci zas dostaja w zeby niezbedny minimum - by milczec i produkowac walutowe zarcie dalej.


Pomyslij 7 razy, zanim cos tu wpiszesz:
 
14.10.2011, 00:01 :: 178.121.173.2

twoserge

@zulaw jezeli nie robic nic, o jakich zmianach moze byc mowa? ja nie zaliczam siebie do grona rewolucjonistow, ale wyswietlenie prawdziwej rzeczywsitosci - to swieta sprawa. Przeciez mam oczy i pokazuje to co widze.
13.10.2011, 22:43 :: 77.253.24.118

zulaw

nie obawiasz się o siebie?

a są jakieś szanse na zmianę sytuacji w Twoim kraju?
13.10.2011, 20:29 :: 178.121.129.187

twoserge

jasne ze grozi.
13.10.2011, 00:22 :: 46.113.233.205

zulaw

Tobie nic nie grozi za takie zdjęcia?
12.10.2011, 12:19 :: 178.121.139.99

twoserge

@jabol - b. dobrze rozumiesz sytuacje!
11.10.2011, 11:40 :: 178.73.50.85

jabol

Dzięki za wyjaśnienie.
Czyli jednak to prawda. Polskie media przedstawiają sytuacje gospodarczą na Białorusi w czarnych barwach ale media lubią szukać sensacji. Zastanawiałem się ile w tym prawdy.

Wielu obcokrajowców odwiedzających Białoruś widząc czyste i zadbane główne prospekty miast, odnowione fasady budynków, dobre drogi i dużą ilość samochodów z zachodu ulega złudzeniom, że Łukaszence udało się zapewnić dobry byt Białorusinom i należy zostawić go w spokoju.

A jednak łukanomika się skompromitowała. Z tego co napisałeś wynika, że zgniły fundamenty gospodarki i bez radykalnych zmian będzie tylko gorzej.
Nieciekawa sytuacja.

Jak wy w zasadzie to wytrzymujecie? W Polsce inflacja jest najwyższa od wielu lat i sięga blisko 4 % w skali roku (choć brzmi to śmiesznie wobec białoruskich 60%) a już ludzie złorzeczą pod nosami i narzekają na drożyznę. Gdyby wszystko poszło do góry o 300% to chyba doszłoby do rewolucji a rząd w trybie natychmiastowym zostałby wywieziony na przysłowiowej taczce.

Cierpliwość, której tak brakuje Polakom staje się chyba waszym przekleństwem.
10.10.2011, 05:36 :: 178.121.143.197

twoserge

@jabol. Tlumacze: po upadku rubla bialoruskiego i otwaretj granice z Rosja, gdzie artykuly spozywcze sa drozsze, produkowane na Bialorusi produkty masowo znikaja w Rosji. Zakladom bardziej oplaca sie sprzedawac na wschod za rosyjskie bardziej stabilne ruble, po wyzszej cenie. Sporo
Rosjan przyjezdza teraz na zakupy na Bialorus i wywozi towary furgonami. W naszych sklepach teraz wybor bardzo nieduzy, czasem brakuje nawet artykulow podstawowych. Bylem w zeszlym tygodniu w duzym markecie, gdzie zawsze troche taniej mozna bylo cos kupic, i tam tez wybor do dupy, mimo ze ceny o 3 razy wyzsze niz rok temu.
09.10.2011, 22:51 :: 178.73.50.85

jabol

"Niestety w sklepie spozywczym nic nie kupilem - zbyt maly wybor przy zbyt wysokich cenach"

Na Białorusi byłem równy rok temu i wtedy wasze sklepy nie były jakoś specjalnie źle zaopatrzone, ot normalnie. Aż tak bardzo pogorszyło się od tamtego czasu?
08.10.2011, 20:18 :: 178.121.43.9

twoserge

w taksowce siedza drogowcy, nie tajniacy. Bylem na chodniku, wiec nie ma problemu.
08.10.2011, 19:48 :: 178.121.43.9

twoserge

przeciez JP2 kazal nie bac sie:)
08.10.2011, 19:17 :: 89.231.68.17

przemkoplock


Jejku. Nie boisz się robić takich zdjęć? A jak z tej ""taksówki"" wyskoczyli by tajniacy - to sam musiałbyś uciekać :-(

Wróć