Chcesz zostac oktiabrionkiem? A moze pionerem czy komsomolcem? Mozesz nawet przyjac siebie od razu do wszystkich tych stref radzieckiej mlodziezowki za jedynie kilka zlotych na dzikim bazarze pod Minskiem, zwanym Pole cudow. Inflacja bylych kosztownosci.


Pomyslij 7 razy, zanim cos tu wpiszesz:
 
13.11.2011, 02:51 :: 82.145.208.224

lupure

No właśnie Sergiusz przepraszam za zawłaszczenie (acz w stopniu minimalnym) i zdominowanie tej części Twojego bloga przez wpisy tematycznie dalekie od prezentowanych tu fotek :-) !
Woda, bagno i tym podobne twory procentowo zawierają znaczniej mniej tlenu od powietrza. A właśnie tlen jest głównym czynnikiem korozji. Choć nie tylko.. Ciekawe jak dla bagna wyszedł by indeks Langeliera i indeks Ryznara (skłonność wody do tworzenia korozji metalowych części)
Tak czy inaczej T-34 powinien rzeczywiście być w doskonałym stanie mimo okresu czasu, który upłynął.. Mam nadzieję, że im się uda !
Na miejscu dyrektora też bym się wk..... gdyby ktoś z zewnątrz wytknął mi, aż tak oczywisty błąd. Przecież to świadczy o braku elementarnej wiedzy lub ignorancji jego i osób mu podległych.. Fajnego masz kolegę, a przez to dostęp do ciekawych zdarzeń o zabarwieniu historycznym ! Ja bym "spalił raka" nie ze złości, a wstydu na miejscu tego Pana.. Lubie rozmawiam ze starszymi ludźmi, można dużo ciekawych informacji uzyskać. Jak również wejść przez słowa rozmówcy w ich położenie, zobaczyć ich oczami, dla mnie to jak podróż w czasie.. Moja przyjaciółka studiowała muzykologie w Poznaniu, a uniwerek zorganizował im (kilka osób) wyjazd do Białorusi w celu zbierania (przez nagranie) pieśni i przyśpiewek ludowych.. Oprócz materiału "śpiewanego" (moja nazwa ha ha) dziewczyny przywiozły bardzo ciekawe opowieści..
Tak, za Stalina ciężej mieli niż my, ale ja myślę, że Nam Stalin nie mógł dokręcić aż tak jak im śruby.. Mamy inną mentalność.. Historia to temat rzeka, bardzo wdzięczny temat.. Mam nadzieję, że Sergiusz wybaczy ten przydługi wpis :-)
12.11.2011, 12:33 :: 178.73.50.85

jabol

W zeszłym roku byłem jakieś 2-3 dni przed rocznicą bitwy, miasteczko żyło tym wydarzeniem. Nawet miejscowa restauracja była zamknięta ponieważ była dekorowana na przyjazd polskiej delegacji. Choć mamy teraz w Polsce prawicowe odchylenie miło, że ktoś o Kościuszkowcach pamięta.

Byłem w towarzystwie mojego dobrego kumpla pracownika naukowego Muzeum Wojska Polskiego, dlatego też po muzeum i pobojowisku oprowadzał nas sam dyrektor muzeum (mauzoleum) Lenino od którego zresztą zionęło alkoholem. :)
Mówił, że z zebranych informacji wynika iż ten T-34 zatonął błyskawicznie, śmierć załogi musiała być gwałtowna.
W trakcie oprowadzania mój kumpel, chodząca encyklopedia broni strzeleckiej (i nie tylko) zwrócił dyrektorowi uwagę, że leżący na wystawie karabin Diektariewa DP oznaczony jako P (piechotnyj) to w rzeczywistości karabin czołgowy. Dyrektor polecił oczywiście pracownikowi zmianę ale widać było, że jest zdrowo wku... naszą wiztą. :) :)

Eksponatów mało bardziej symbolicznie za to na pobojowisku pokazano nam jedyne ocalałe zarysy niemieckiego DOT-a z okresu bitwy. Problemem do tej pory jest także spora liczba niewybuchów.
W Trygubowie (dziś Kościuszkowo) o które Kościuszkowcy toczyli boje rozmawialiśmy z babuszką która była świadkiem bitwy. W zasadzie to jako nastolatka bitwę przesiedziała w dole chroniąc się przed ostrzałem artyleryjskim. Opowiadała o tych ponurych czasach.
II woj. i okres stalinizmu to były ciężkie czasy dla Białorusinów bardziej niż dla Polaków.
Mam nadziej, że @twoserge nam wybaczy tę wymianę doświadczeń :)

12.11.2011, 03:39 :: 82.145.210.129

lupure

@jabol byłem kiedyś w Mogilewie u znajomych, stamtąd blisko Gorki i oczywiście Lenino.. Jednak z uwagi na ramy czasowe i okoliczności towarzyszące muzeum odpuściłem, ale oczywiście byłem na Polskim Cmentarzu Wojennym w Lenino.. Dziwne uczucie.. Podobno to muzeum dość ubogie w eksponaty ?

Jeśli chodzi o sprzęt wojenny i nie tylko to do dzisiejszego dnia Niemcy słyną z solidności w przeciwieństwie do Naszych wschodnich sąsiadów...

To co piszesz o moźliwym wydobyciu T-34 bardzo ciekawe, jeśli rzeczywiście była tam załoga podczas zatonięcia to musieli psychicznie bardzo cierpieć czekając na pomoc, w którą pewno wierzyli. Straszna śmierć..
Chciałbym móc uczestniczyć w próbie wydobycia, dotknąć własną ręką histori..
To niesamowite uczucie i za każdym razem inne..
10.11.2011, 18:55 :: 178.73.50.85

jabol

Oczywiście miało być T-34!
10.11.2011, 18:54 :: 178.73.50.85

jabol

PPSz z racji swej popularności jest dosyć często wydobywany przez militarystów. Broń na ogół w kiepskim stanie, ogólnie radzieckie uzbrojenie dużo gorzej znosi pobyt w ziemi niż niemieckie. Np. pod Lenino kilka lat temu wydobyto popularnego Schmeissera (MP 40), który był sprawny - można było z niego strzelać! Jest w ewidencji muzeum ale przechowywany w lokalnym posterunku milicji. Np. w 1996r. z Pilicy wydobyto popularny transporter Sdkfz 251 - jeszcze koła mu się kręciły.
Jeśli chodzi o sprzęt ciężki to muzeum w Lenino przygotowuje się do poszukiwań czołgu T-32 1 Płk Czołgów Średnich im Bohaterów Westerplatte który w trakcie bitwy dosłownie zatonął w bagnie, tak szybko, że załoga została w nim na zawsze. Może być w świetnym stanie.
Lupure, zwiedzałeś muzeum pod Lenino?

09.11.2011, 02:08 :: 82.145.211.16

lupure

Niektórzy nie mają wręcz podstawowej wiedzy z tego zakresu, a warto.. Napewno Twoja przewyższa w/w zakres. PPSz-ka miała jedną wadę, a mianowicie dość skomplikowany sposób produkcji i późniejszego ładowania bębnowego magazynka jak również jego wymiana była nie całkiem bezproblemowa no i oczywiście waga całości (ponad 5kg) oraz problematyczny chwyt.. Ale dla mnie jest cool ze względu na jej role.. Jeszcze podczas wojny do PPSz-ki zaczęto wytwarzać magazynki łukowe, które zminimalizowały te niedogodności..
Jako ciekawostke nadmienie, że magazynek bębnowy z jednej PPSz żadko kiedy pasował do drugiej dlatego jego zgubienie to był duży problem.. Osobiście również preferuje broń długą..
08.11.2011, 10:23 :: 178.73.50.85

jabol

Co do siły ognia - w Mauzerze wz. 98 z którym miałem okazje mieć do czynienia mosiężny celownik wyskalowany był na ...1800 m! Do 900m przebijał w zasadzie każdy ówczesny hełm. W czasie I woj.światowej ten karabin bez żadnych przeróbek po zamontowaniu przyrządów stawał się karabinem wyborowym. Zarówno Mosin i Mauser to wręcz rewolucyjne konstrukcje (a przynajmniej b.udane).

Ale w 1941r.na wschodnim froncie prawdziwym "zwycięzcą" był karabin MG 34 a nie legendarny Mauser Gewehr 98 czy Mauser Kar98k. Z kolei wprowadzenie przez ZSRR Ppsz wymusiło na Niemcach powstanie karabinka szturmowego - Sturmgewehr44, niektórzy twierdzą, że popularny kałasznikow to jego kopia (ale to raczej nieprawda).
Tak czy siak StG44 to protoplasta wszystkich dzisiejszych karabinków szturmowych podstawowej broni współczesnych armii.

Ja tam nie uważam, że posiadam dużą wiedzę w tym temacie. Absolutnie nie. Oczywiście tą tematyką trochę się interesuje. Lubie strzelać z broni długiej. To łatwiejsze niż precyzyjne strzelanie z pistoletu.
W Warszawie można postrzelać z M-15 czy M-4 (też legendy).
Miałem natomiast w łapach (niestety bez strzelania) współczesny karabinek HK G-36 z celownikiem kolimatorowym - bajka :)
Na zwierzęta nie poluje.
07.11.2011, 23:50 :: 82.145.209.10

lupure

@jabol dzięki za rade, nieomieszkam skorzystać :-D z niej ! M1 Garand-a (o dziwo produkcji Włoskiej) sprawnego miałem w rękach ale bez moźliwości oddania choćby jednego strzału, niestety :-( ale wrażenie odniosłem bardzo pozytywne :-) ! Chciałbym kiedyś usłyszeć ten charakterystyczny, metaliczny dźwięk po wyrzuceniu ładownika..
Co do amunicji i Mosina to rozmawiałem z "Afgańcem" - bardzo chwalił sobie ten karabin właśnie ze względu na zasięg i celność..
Posiadasz dużą wiedze o broni, mnie też fascynuje, zaznaczam, że nie strzelam do zwierząt ale lubie ogólnie postrzelać, rozłożyć broń - poznać ją, czyścić.. Jedno z moich hobby..
07.11.2011, 22:33 :: 178.73.50.85

jabol

Generalnie z racji tego, że jestem leworęczny nie przepadam za bronią powtarzalną - dźwignia zamka jest stety, niestety po prawej stronie ;) Wymaga to wytężonego dla mańkuta treningu :)
Dziś na szczęście dla leworęcznych broń powtarzalna używana jest tylko przez snajperów.
I w Mosinie i w Mauserze imponujący jest natomiast nabój, a raczej jego siła :)

Z II woj.broni z których miałem do czynienia najbardziej pasuje mi amerykański karabinek półautomatyczny M1 Garand, legenda wojny koreańskiej.
Będziesz miał lupure okazje to postrzelaj.
Świetna broń, nic dziwnego, że zyskała taką popularność.
07.11.2011, 16:58 :: 82.145.209.140

lupure

Oczywiście wszystkie jednostki broni tam są sprawne, ale gdybyś chciał zabrać któryś na "pamiątke" to smerfy są w pare minut.. :'(
07.11.2011, 16:43 :: 82.145.209.140

lupure

@jabol niestety z ostrej nie, tylko ślepaki.. Z ostrej pod Moskwą na strzelnicy grzałem.. :-)
O ile pamiętam to były tam 4szt. tz. Kałasznikow w oryginale (bez późniejszych przeróbek), Mauser chyba też, Mosina (super -- praktycznie bezodrzutowo, przez to celny, służył jeszcze w Afganistanie.. i jeszcze jakiś ale niepamiętam..
Jeśli chcesz to poszukaj na tym blogu - data to początek maja 2010, jest troche fotek..

07.11.2011, 12:13 :: 178.73.50.85

jabol

A z ostrej do tarczy to postrzelać można?
Z Mosina chętnie bym postrzelał bo z jego konkurenta Mausera wz. 98 miałem kiedyś przyjemność to zrobić.
A mają tam karabiny Diektiariowa wz. DP lub DT (czołgowy)? Oczywiście sprawne?
06.11.2011, 19:16 :: 82.145.208.216

lupure

Następnym razem tam zawitam, dzięki za info.
Podczas ostatniego pobytu byłem na "Linii Stalina" (dzięki Twojemu opisowi Sergiusz)
Zgromadzony sprzęt wojskowy robi wrażenie..
Postrzelałem ze wszystkiego co było dostępne (nie było PPSz-ki z uwagi na brak patronów, a szkoda) Najprzyjemniejszy dla mnie był karabin Mosina :-) Rozmawiałem z obsługą i dowiedziałem się, że na zamówienie (trzeba wcześniej uzgodnić) można postrzelać z Maxima (taśma 250 sztuk patronów) jak również oddać salwe z armaty ha ha oczywiście ze ślepaków ale zawsze to rozrywka.. Następnym razem "tam" zaszaleje.. Będzie głośno.. B-) Mam nadzieję, że cena 5000 Rub za ślepaka pozostanie na tym poziomie przynajmniej do przyszłego lata.
Szkoda, że dojazd tam jest trochę problematyczny..
01.11.2011, 21:56 :: 178.73.50.85

jabol

W Polsce odpowiednikiem bazaru w Zhdanowiczech jest "Warszawska Giełda Staroci na Kole", ma nawet swoją stronę internetową.
31.10.2011, 18:37 :: 178.121.86.121

twoserge

@przemkoplock wszedzie Leniny - od malego do duzego.

@lupure ten bazar miesci sie w Zhdanowiczech, ale czynny jest tylko w niedziele. Sprzedaja tam rozna starzyzne (polskie oznakowania tez spotykalem, jak i carskie) wprost na ziemi. Te znaczki nie sa odnowione - po prostu autentyczne z radzieckich czasow.


30.10.2011, 20:35 :: 82.145.209.127

lupure

Relikty przeszłości.. :-) Wyglądają jak nowe. Są z bieżącej produkcji czy też odnowione ?
Co jeszcze tam można kupić ?
Gdzie to dokładnie jest ?
30.10.2011, 20:17 :: 89.231.68.17

przemkoplock

Ale zajebiaszcze - normalnie szok - a jakie wielkie te gwiazdy - cool.... Sergiusz w tych małych to jest lenin a czyja jest twarz w tych dużych gwiazdach?
Wróć