Metro "Kamienna gorka", skrajni zachod Minska. Niedaleko - gigantyczna dzielnica sypialna, troche dalej - jeszcze jedna, jeszcze dalej - jeszcze... Natomiast stacja metra tylko jedna. Obok co chwile kolejki trolejbusow-autobusow oprozniaja sie mieszkancami tych dzielnic. Strumienie ludzkie wybiegajac z otwatrych drzwi jednocza sie w rzeke, ktora plynie w kierunku jaskin - wejsc do metra. Rzeka scieka pod ziemie i znika.
Tym czasem po drugiej stronie ulicy mimo grawitacji ten sam proces odbywa sie w odwrotnym kierunku: rzeka pragnie jak najszybciej przeniec sie do betonowych komorek i zaczaic sie w wygladzie kropelkowym...


Pomyslij 7 razy, zanim cos tu wpiszesz:
 
12.02.2014, 02:09 :: 109.231.21.106

eee

Wyjątkowo fajny wpis, dziękuję :)
Wróć