Nocna wedrowka po Grodnie wcale sie udala. Im wiecej poznaje to miasto, tym bardziej jestem w nego zakochany. Otwieram nowe uliczki, zwiedzam podworki, przenikam do klatek schodowych. Czyjes kroki czuc nagle i gdzies blisko - czasem przecina lek, ze ten kolejny obywatel juz nie jest zwyklym minakiem, cichutko wsadzi swoj nozeczek do mojej pelnej zycia piersi... Ale, fuj, minelo... Ide dalej.


Pomyslij 7 razy, zanim cos tu wpiszesz:
 
20.07.2006, 22:58 :: 83.19.140.170

mi

Dlaczego zdjecia z Grodna sie nie otwieraja? :-((((
Czy mozna cos z tym zrobic?
Prosze...

11.04.2006, 17:07 :: 83.18.199.100

sissel

nocą, pięknie!

3 dni temu kupiłam przewodnik po harodni właśnie. bo od kilku tygodni był moją ulubioną lekturą w księgarni i się bardzo przywiązałam do tej maleńkiej, zielonej książeczki.
a miasto owe czeka na mnie w czerwcu.

w białymstoku jest restauracja "grodno". w grodnie jest restauracja "biełastok".
przecież muszę odwiedzić obie ;)

pozdrawiam serdecznie.
Wróć