Miasteczko Rakow. Rynek. 7:00 rana. Tu mozna nic nie kupic, ale oberjrzec warto.



Stoletni kosciol pieknie wzgromadza sie nad ladem i ma niesamowity piaskowo-zielony kolor.



Msza Swieta trwa. Ludzie sie modla, rowery i psy czekaja. Te kamienie wiele pamietaja, a ja pamietam o nich.



Drot kolczasty. To nie jest granica polsko-radziecka lat 30-ch, lecz tylko ogrodzenie przeciwko krowom.



Wozek drewna prosto do chaty. Baba posprzata.


Pomyslij 7 razy, zanim cos tu wpiszesz:
 
23.07.2006, 15:39 :: 212.186.138.123

panprezes

Niesamowity kolor wieży
Wróć